fbpx


Way to Young Stars to niezwykle emocjonujący konkurs, który powoli dobiega końca. Już dokładnie za 7 dni dowiemy się, kto wyjedzie z Warszawy z kontraktem płytowym. W grze pozostało 5 dziewczyn – Weronika, Sandra, Agata, Oliwia oraz Kaja. Dzisiaj przybliżymy Wam sylwetkę jednej z nich – Weroniki Januszkiewicz

Przedstawiamy Wam Weronikę Januszkiewicz, która woli jak mówią na nią NIKA. Mieszka w Krakowie i po wakacjach wybiera się do liceum. Muzyka jest całym jej życiem i nie wyobraża sobie dnia bez zaśpiewania chociaż fragmentu utworu. Jej nierozłączni przyjaciele to… Telefon i słuchawki! Bardzo lubi również nagrywać filmiki oraz covery na swój kanał na YouTube. Jak sama mówi, z naszym projektem związana jest nie od dziś – Już od dłuższego czasu wspieram projekt Young Stars, jeżdżę na koncerty oraz campy. Uwielbiam to! Do konkursu Way To Young Stars zgłosiłam się po to, żeby spełnić swoje największe marzenie, dołączyć do cudownej ekipy Young Stars. Nie dochodzi nadal do mnie, ze zaszłam aż tak daleko i za parę dni spełnię jedno z moich marzeń czyli występ na Young Stars Festiwal! Dziękuje ogromnie każdemu kto przyczynił się do tego, że jestem właśnie w tym miejscu. Mam nadzieje, że widzimy się na festiwalu i że będziecie mocno trzymać za mnie kciuki! – Zachęca Weronika! Zobaczcie, jak poradziła sobie z naszymi pytaniami!

Archiwum Weroniki Januszkiewicz

PD: To, że jesteś w finale konkursu Way to Young Stars daje Ci możliwość wystąpienia podczas tegorocznego Young Stars Festival. Będą tam tysiące młodych, słuchających Cię osób. Stresujesz się? 

Na razie do mnie jeszcze nie dochodzi, że wystąpię na festiwalu przed tak ogromną publicznością, więc stresu jeszcze za bardzo nie czuję. Myśle, że w dzień festiwalu na pewno jakiś stresik się pojawi, ale będzie to stres pozytywny! Jestem mega podekscytowana tym, że zaszłam aż tak daleko i już nie mogę się doczekać występu na festiwalu!

PD: Dotarłaś tak daleko, a możesz jeszcze dalej. Co chciałabyś przekazać swoim słuchaczom?

Chciałbym im przekazać, żeby się nigdy nie poddawali i robili to co kochają, bo życie mamy tylko jedno i trzeba je jak najlepiej wykorzystać. Warto wierzyć w marzenia i dążyć do ich spełnienia, bo życie jeszcze może nas zaskoczyć.

PD: A propos zaskoczenia przez życie, czy startując w konkursie spodziewałaś się, że dotrzesz tak daleko?

Wysyłając zgłoszenie do konkursu postanowiłam sobie, że w każdym etapie będę dawać z siebie jak najwiecej i w głębi duszy liczyłam na to, że zajdę jak najdalej. Mimo wszystko, kiedy przechodziłam do następnych etapów nie mogłam uwierzyć w to, że za każdym razem mi się udawało.

PD: No właśnie… etapy! Który dostarczył Ci najwięcej radości, a który trudności?

Każdy etap był wyjątkowy, lecz chyba taki, przy którym się najlepiej bawiłam był to ten, w którym za zadanie było nakręcenie reklamy ys frugo. Chciałam wymyślić coś oryginalnego i chyba się udało. Oczywiście bardzo podobał mi się też etap z nagrywaniem piosenki w studio! Naprawdę super mi się nagrywało i fajnie było spotkać na żywo swoją przewodniczkę oraz poznać resztę drużyny. Trudności nie sprawił mi raczej żaden etap, choć muszę przyznać, że obawiałam się trochę reakcji na filmik ze spotkania z fanami. Byłam wtedy na ys campie i musiałam go nagrać właśnie tam. Tak czy inaczej myślę, że efekt końcowy filmiku wyszedł naprawdę fajnie! Okazało się, że na campie były osoby, które mnie bardzo wspierają i kibicują w tym konkursie.

PD: Byłaś w grupie Sylwii Przybysz, jak Ci się z Nią współpracowało, słuchałaś jej może wcześniej?

Wybranie Sylwii Przybysz jako przewodnika było zdecydowanie najlepszym wyborem jaki mogłam podjąć! Sylwia jest przekochaną osobą i wspierała mnie bardzo oraz pomagała mi podczas każdego etapu. Nie wiem, jak mam jej za to wszystko dziękować. Jeśli chodzi o słuchanie muzyki Sylwii to już od paru lat interesuje się jej twórczością. Jeżdżę na koncerty oraz Young Stars campy wiec jej muzyka jest mi znana już od dłuższego czasu

PD: Kończąc, załóżmy, że wygrywasz tegoroczną edycję Way to Young Stars i wytwórnia podpisuje z Tobą kontrakt płytowy. Jaka by to była płyta, o czym byś chciała śpiewać?

Na pewno wtedy chciałabym śpiewać o rzeczach, które sama przeżyłam – o dążeniu do celu, spełnianiu marzeń, nie poddawaniu się. Chciałabym tez, żeby moja twórczość dotykała problemów życia codziennego nastolatków i motywowała ich do dalszego działania. Oczywiście chciałabym też, żeby słuchacze mojej muzyki się przy niej świetnie bawili i czerpali radość z jej słuchania. 

Rozmawiała: PD
Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

X