fbpx


W 2018 r. teledyski były jeszcze bardziej w centrum kulturalnej rozmowy niż w przeszłości. Od Migos i Drake “Walk It Talk It” przywołujących na myśl poprzednie pokolenia do Ariany Grande, która odtworzyła swój własny maraton kabaretowy z telewizji kablowej. Teledyski przez cały rok napędzały dyskusję i wspierały hity artystów.

Oto lista najciekawszych teledysków, które powstały w ciągu ostatniego roku. Jak myślicie, który z nich powinien otrzymać tytuł najlepszego teledysku 2018?

Dua Lipa, “IDGAF” (reżyser: Henry Scholfield)

Teledysk w większości sponsorowany i dostosowany do mediów społecznościowych. Bloki kolorów, pastelowe lub neonowe oświetlenie sprawiły, że wideo wybijało się w porównaniu do pozostałych. Współpraca podjęta z Adidasem opłaciła się piosenkarce, a większość fanów dalej się zastanawia, jak twórcy sprawili, że Dua całuje siebie po czole.

Carly Rae Jepsen, “Party For One” (reżyser: Bardia Zeinali)

Pomysłowy i o dziwo mocno oddziałujący na fanów. Porusza takie kwestie jak refleksja nad ideą, że kiedy jesteś w świecie i czujesz, że wszyscy wokół patrzą na ciebie i po cichu osądzają ciebie, to może być prawda. Wydaje się, że twórcy chcieli przekazać fanom, że nikt nie jest doskonały, a ty jesteś tylko człowiekiem. Trzeba się starać i dbać przede wszystkim o siebie.

Taylor Swift feat. Future & Ed Sheeran, “End Game” (reżyser: Joseph Kahn)

“Koniec gry” to perfekcyjna reprezentacja ikony pop, która już wygrała cały świat i nie odczuwa potrzeby zszokowania fanów. Zdobyła co chciała, a teraz może skupić się przede wszystkim na pracy.

Charli XCX feat. Troye Sivan, “1999” (reżyseży: Charli XCX & Ryan Staake)

Charli XCX jest gwiazdą popową wyższego poziomu, ale jest ona również geniuszem marketingu. W swoim teledysku odtwarza najważniejsze motywy, ale także je przetwarza, wcielając się np. w godnego polecenia Steve’a Jobsa.  Charli może nie mieć tradycyjnych hitów, takich Camila Cabello czy Taylor Swift, ale wie, jak stworzyć moment warty poświęcenia uwagi w Internecie.

Cher, “SOS”(reżyser: Jake Wilson)

Piosenkarka powróciła dzięki kolejnej części filmu “Mamma Mia!”. Wcieliła się w babcię Meryl Streep, a przy okazji nagrała płytę z największymi hitami ABBY. “SOS” doczekało się najciekawszego teledysku, który pozostaje w pamięci ze względu na kobiecą tematykę. Jest to także częściowo wizualny hołd dla oryginalnego filmu z 1975 roku.

Bad Bunny feat. Drake, “MIA”(reżyser: Fernando Lugo)

Sam fakt, że Drake śpiewa po hiszpańsku, wystarczy, by obejrzeć ten teledysk! Teledysk i uliczna impreza ukazują także istotę bycia łacińskiego pochodzenia w Miami. Bad Bunny i Drake tańczą, piją i palą na ulicy razem ze wszystkimi sąsiadami, przez co wymieszały się wszystkie pokolenia.

Hayley Kiyoko, “Curious” (reżyser: Hayley Kiyoko)

Wideo pokazuje, że główna bohaterka wpada na ex na imprezie, gdzie wykonuje serię subtelnych kroków, aż do  kulminacji w łazience. Chemia tutaj jest wyczuwalna w powietrzu, dzięki czemu jest jasne, że Kiyoko równie dobrze czuje się przed kamerą, jak i za nią.

5 Seconds of Summer, “Youngblood” (reżyser: Frank Borin)

Jedną z największych niespodzianek wideo w tym roku była australijska pop-punkowa kapela 5 Seconds of Summer, która stworzyła radosne spojrzenie na subkulturę rockabilly w Tokio. Dodatkowo w teledysku została przedstawiona historia miłosna, a one sprzedają się zawsze.

Troye Sivan, “My My My!” (reżyser: Grant Singer)

Historia queer była jednym z najważniejszych wątków do opowiedzenia w teledysku. Kiedy ekspresja słowna oznaczała poważne konsekwencje dla wszystkich zaangażowanych, spojrzenie było jedynym sposobem na właściwe przekazanie pożądania w społeczeństwie, które czasami nie mogło nawet pojąć jego istnienia. “My My My!” Troye’a Sivana opiera się na sztuce spojrzenia, a prawdziwe uwodzenie dzieje się między oczami Sivana a kamerą.

Ariana Grande, “Thank U, Next” (reżyser: Hannah Lux Davis)

Piosenkarka i twórcy wykorzystali motywy, które wszyscy znają. Nawiązali do “Legalnej Blondynki” i “Wrednych dziewczyn” oraz zwerbowali aktorów grających w oryginałach. Dzięki temu powstał teledysk, na który aż chce się patrzeć, a Ariana zyskała możliwość, by dać pstryczka w nos hejterom, którzy obsmarowywali ją na portalach plotkarskich.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

X