fbpx


Piosenkarka Marina, którą obecnie zdecydowana większość osób kojarzy jako żonę Wojciecha Szczęsnego, bardzo mocno promuję swoją nową płytę „On My Way” udzielając wielu wywiadów i występując w telewizjach śniadaniowych. Jednak w jednym z wywiadów sama podkreśla, że nie ma już takiego „parcia” na karierę muzyczną jak kiedyś.

Brak „parcia” na muzykę, karierę i tworzenie czegoś nowego spowodowane jest tym, że gwiazda borykała się z chorobą, przez którą mogła utracić głos! Również przez to, musiała odwołać swoją trasę koncertową. Na szczęście Marinie udało się wygrać z chorobą, co postanowiła powiedzieć w wywiadzie z Arturem Rawiczem dla CGM.

Na pytanie o przerwie w karierze odpowiedziała:

Nie wiem, czy dobrze mi zrobiła przerwaW tym momencie dużo się wydarzyło i niekoniecznie fajnych rzeczy, ale jeżeli chodzi o płytę myślę, że tak. W ogóle nie mam parcia. Myślę, że totalnie straciłam taki mus, że muszę zrobić karierę. Po prostu wiesz, kiedy straciłam ten głos, pomyślałam, że to nie jest w życiu najważniejsze. Totalnie, jak straciłam głos to był dla mnie kubeł zimnej wody i zrozumiałam, że te wszystkie wartości, które kiedyś wyznawałam i ten cały pęd był jakiś taki wymuszony i to było takie trochę nieprawdziwe. Mój lekarz powiedział, że jestem śpiewającym inwalidą i już dawno powinnam sobie dać spokój i podziwia mnie, że wciąż walczę. Zresztą słyszysz jak ja mówię, to nie jest ta sama Marina.

Płyta mimo wszystko powstała, sama określa ją jako bardziej alternatywną niż mainstreamową. Pytanie tylko, czy warto dalej ryzykować swoim zdrowiem? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy Wam.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

X