fbpx


Jennifer Lopez rozmawia z dziennikarzami w lutowym numer Harper’s BAZAAR i otwiera się na temat rodziny, miłości i pracy. Od początku lat 90. kariera J.Lo obejmowała wszystko, od ośmiu albumów studyjnych po najlepiej sprzedającą się książkę New York Timesa.

Foto: Camilla Akrans / Harper’s BAZAAR

Amerykańska piosenkarka przyznała, że zmagała się z reakcją na sukcesy wielu aspektach branży rozrywkowej. „Myślę, że czasami ludzie próbują sprawić, że poczujesz się jak oszust” – powiedziała. „A może boisz się, że ty też. A potem w końcu: Poczekaj, nie kłamię. Robiłam to od dawna. To nie jest błąd. Ciężko pracowałam, aby tu być. I wiesz co? Gratuluję sobie. Nie w arogancki sposób. To tak: Dobrze ci idzie, kochanie. Zrób sobie przerwę.”

Ostatnie przedsięwzięcie Lopez, czyli film „Teraz albo nigdy” opowiada o kobiecie, która próbuje wznieść wyżej swoją karierę w korporacji, mimo że nie ma wykształcenia. Piosenkarka nagrała piosenkę „Limitless”, a córka Emme towarzyszy jej w teledysku. „Emme reprezentuje tę małą dziewczynkę w każdym z nas” – powiedziała Lopez. „W momencie, w którym urodziłaś się kobietą, zaczynasz ciężką bitwę.”

49-latka powiedziała, że ​​wideo „było najpiękniejszym doświadczeniem na planie” w jej życiu. „Byłam przerażona, że to zrobiłam, bo nie chcę jej pchać, ale stało się to dla nas obojga wspaniałym doświadczeniem, nie wiem, czy pójdzie w moje ślady, ale zdecydowanie ma do tego geny, ona jest naturalna, niektórzy ludzie mówią, że to trochę ja.”

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

X