fbpx


Od dawna wiadomo, że YouTube rządzi się swoimi prawami. Dziwne algorytmy, proponowane filmy, nie wiadomo do końca na podstawie czego reklamy itd. itp. Często powoduje to jednak kupowanie wyświetleń i subskrypcji wielu ludzi, których po prostu na to stać, a czego nie można wykryć. Czy tym razem jest tak samo? Czy jednak rzeczywiście talent, pomysły i współpraca z wielkimi twórcami pomogła kolejnemu YouTuberowi wybić się na wyżyny polskiego YouTube’a, a inni są po prostu zazdrośni? 

Wszystko rozpoczęło się od powyższego filmu, który nagrał znany chyba wszystkim w Polsce, a nawet za granicami naszego kraju, Sylwester Wardęga. Na swoim kanale Krulestwo – WATAHA, Sylwester udostępnił film, w którym stanowczo mówi o tym, że inny YouTuber (w tym wypadku Danny Ferreri) kupuje wyświetlenia pod swoimi filmami. Jest to chyba jeden z największych zarzutów, jaki można napisać / powiedzieć / nagrać na innego twórcę na YouTube. Nie trzeba było długo czekać, gdy zaczęła się burza w sieci. Fani Sylwestra zaczęli wyzywać się z fanami Dannego, jednak o wiele więcej negatywnych opinii było przeciwko oskarżanemu YouTuberowi.

Tak więc Danny Ferreri nie pozostał dłużny Sylwestrowi i nagrał odpowiedź na swego rodzaju atak pomysłodawcy „psa pająka”. Zobaczcie sami.

Nieźle prawda? Danny Ferreri odpowiedział na zarzuty Wardęgi, wstawiając odpowiedzi innych bardzo znanych YouTuberów, którzy się za Nim wstawili. Byli to między innymi Gimper, Fit Lovers, Ajgor Ignacy, Mandzio, Magic of Y, Maffashion, Stuu, Maciej Musiał, Adam Zdrójkowski i jeszcze kilka innych osób. Co to pokazuje? Na pewno bardzo mocne działa w stronę SA Wardęgi, którego z pewnością zaatakowali fani ww. YouTuberów.

Co się jednak stało? Pod tym filmem najpopularniejszymi komentarzami są te, które opisują Dannego w jeszcze gorszym świetle, a twórcy którzy się za Nim wstawili – utracili szacunek w oczach wielu dotychczasowych fanów. Dlaczego? Czyżby rzeczywiście Danny kupował wyświetlenia, a inni twórcy zostali przekupieni? Tak twierdzą niektórzy fani w komentarzach, którzy zapewne są fanami Sylwestra. Po tłumaczeniu samego Ferreriego i Jego przyjaciół / twórców można stwierdzić, że nie były kupowane żadne wyświetlenia, a Wardęga jest zwyczajnie zazdrosny. Ten jednak nie zatrzymuje się ani na chwilę i udostępnia kolejne materiały związane z Danny Ferrerim, po których póki co jest cisza ze strony oskarżanego i twórców, którzy go bronią.

My jako portal i redaktorzy nie stajemy po żadnej ze stron. Dlaczego? Dlatego, że to Wasze zadanie 🙂 Sami i tak najlepiej ocenicie DRAMĘ, która powstała kilka dni temu i pewnie jeszcze trochę potrwa. Zapewne zapisze się również w „dramach polskich youtuberów” , które później wspominają sami widzowie – „a pamiętacie jak kiedyś była drama Dannego i Wardęgi?” Tak to zwykle wygląda i wyglądało. Pewnie i teraz będzie podobnie. Sprawa i tak ucichnie za jakiś czas, a pozostaną tylko śmieszne wspomnienia.

My życzymy każdemu szczęścia i własnego rozumu, jednak jeśli sprawa okaże się poważniejsza – na pewno poinformujemy o kolejnych zwrotach akcji. Możecie być tego pewni. Póki co wszystko wiecie 😉

A według Was - kto ma rację?

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

X