fbpx


Bartek Kaszuba to młody, bardzo znany piosenkarz, który aktualnie koncertuje i promuje swoją debiutancką płytę “MY”. Podczas Jego koncertu w Krakowie, przeprowadziliśmy z nim krótki wywiad, z którego mamy nadzieję dowiecie się czegoś ciekawego!


Połowa trasy za tobą, jakie są twoje odczucia i co najbardziej cię zaskoczyło?

Przede wszystkim to, że jest to moja pierwsza trasa, wszystko jest dla mnie takie nowe, nowe doświadczenie i po prostu cieszę się każdym koncertem, bo robię to co kocham. Mam swój koncert to też jest bardzo ważne i piękne dla mnie, że na tym koncercie są moi fani, tylko moi. Co mnie zaskoczyło? Obecność tylu osób. Dwa i pół roku temu nie myślałem, o tym, że będę miał jakiegokolwiek fana itd., a teraz patrzę na te wszystkie twarze, kto jest pod sceną… to jest dla mnie bardzo piękne.

Wcześniej koncertowałeś z Sylwią Lipką prawda? Dużo osób do Ciebie już wtedy podchodziło?

Dużo. I właśnie dzięki Sylwii i jej koncertom zdobywałem tych fanów. To był taki prezent dla mnie od Sylwii. No i nie ukrywajmy też, że większość tych fanów to fani, którzy wcześniej byli właśnie na Sylwii koncertach, dużo osób kojarzę.

Czy stało się na M&G coś szczególnego co zapamiętasz na długo?

Nie, pamiętam każdy M&G z tego względu, że mogę spotkać tak blisko wszystkich fanów. To jest takie piękne doświadczenie, że mogę zobaczyć twarze osób, które mnie wspierają, dzięki którym spełniam marzenia. Każdy dzień koncertowy, każde M&G jest dla mnie spełnieniem marzeń tak naprawdę.

Ile tak naprawdę trwał proces powstawania płyty i planowania trasy?

Płyta powstawała można powiedzieć dwa lata, bo pierwszy utwór pojawił się w 2016 roku, potem kolejny, kolejny, potem znowu kolejny. To jakby na przestrzeni lat się wszystko rozwijało, a sama trasa, wszystkie pomysły to tak w ciągu kilku miesięcy.

Która piosenka z płyty jest dla ciebie najważniejsza?

Wszystkie, nie da się wybrać, każdy to powie. To tak jakby wybrać między swoimi dziećmi, a się nie da.

Skąd pomysł na nazwę płyty?

Nazwałem piosenkę MY, i tak sobie myśleliśmy potem wszyscy (Bartek, Remo i pani Magda z MyMusic i Young Stars), że to fajnie się będzie odnosić do tego, bo moja płyta jakby opowiada dużo o takich rzeczach typowo dla nastolatków, osób takie które mają problemy takie jak ja, marzenia takie jak ja. No i stwierdziłem, że ja plus wy (fani) równa się MY, czyli te osoby, które słuchają tej płyty.

Jak reagują na Ciebie fanki, kiedy spotkają cię w miejscu publicznym?

Podchodzą, ja sobie z nimi robię zdjęcie, coś tam powiem. Czasem mnie śledzą, strasznie tego nie lubię. Czasem widzę po prostu, że idę sobie przez cały sklep 15 minut załóżmy i po prostu idą z tym telefonem, potem podchodzą po 15 minutach. Nienawidzę, naprawdę.

Zdarza się, że twoja popularność niekoniecznie ci pomaga, a wręcz przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu?

Wiadomo, że jako bardziej popularne osoby, mamy większą styczność z hejtem i tak dalej. To jest wiadome bo pokazujemy to (życie i twórczość) publicznie, dużo osób to hejtuje i to nie, że tak wyraża opinię, tylko po prostu jedzie po nas. Więc to jest takie trochę przykre, to też nowość tak naprawdę, bo nigdy nie miałem tego wcześniej. Znaczy dwa i pół roku jestem w tym tak naprawdę więc trochę już zleciało, szybko bo szybko, ale jednak zawsze boli i faktycznie te hejty nie są dla nas jakby fajne. To wiadomo. Jednak popularność, sama popularność w sobie jest okey. Po prostu najlepsze w tym jest wszystko to, że mogę śpiewać dla dużej ilości osób, że robię to co kocham i dużo osób mnie w tym wspiera i to jest dla mnie taki największy prezent w tym wszystkim.

Bardzo przejmujesz się hejtem?

Mam z tym problem. Często sobie to biorę do serca, co te osoby piszą, chociaż często jak ktoś mówi jakiś hejt, hejtuje mnie, wyraża, nie że opinię, ale jedzie i jedzie po mnie to… mówię coś tam sobie ,Nie patrz na niego, ty rób swoje. Oni po prostu mają nie wiem jakieś tam kompleksy, nie mają marzeń, dlatego lubią hejtować osoby, które coś próbują osiągnąć, robią to co kochają’. Często mam to gdzieś, ale czasem jednak coś zaboli. To wiadomo.

Nie wydaje ci się, że jesteś jeszcze za młody na takie życie? Poważne decyzje, trasa koncertowa, tysiące fanek, dla których jesteś autorytetem?

Dużo osób tak mówi, że jestem za młody itd., ale dużo osób zaczynało w tym wieku i byli nawet młodsi. Jakoś nie widzę różnicy czy bym zaczął w wieku 21 lat czy teraz, kiedy zacząłem w wieku 15. Nie widzę totalnie różnicy.

Czy nie przeraża cię to, że twoje fanki tak dużo o Tobie wiedzą?

A niech wiedzą, ja im mówię bardzo dużo rzeczy. Ja mam tak, że… ostatnio przeczytałem u Artura bo był nowy numer Young Stars News, to powiedział, że fanki są u niego… jak mama, będzie jego żona i zawsze będą jego fanki. Mam dokładnie to samo, że mówię, dzięki nim zawdzięczam to co robię, kim jestem, więc no czemu mam im nie mówić o sobie i te sprawy.

Jak tak zszedłeś już na temat żony. Mam pytanie, na które naprawdę każdy chcę znać odpowiedz. Czy jesteś singlem?

Czy jestem singlem? Tak, jestem. Ciągle poszukuję.

Mamy to, dziękuje bardzo!

Dzięki wielkie 🙂

View this post on Instagram

Do nieba👆🏻 #myontour

A post shared by Bartek Kaszuba (@bartek.kaszuba) on


Bartek jeszcze nie kończy trasy koncertowej, więc jeśli nie mieliście okazji usłyszeć go na żywo, to koniecznie wybierzcie się na jeden z Jego nadchodzących koncertów! Bilety możecie kupić w Salonach Empik oraz na empikbilety.pl! 🙂

Autor tekstu i wywiadu: Dominika Olchawa
Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

X